Palcem po mapie

Wstałam dziś tylko dlatego, że jest piątek. Przed dłuższą chwilę rozważałam pójście do pracy w kołdrze, bo choć nie jest to najbardziej deszczowy z listopadów, to poranki o tej porze roku zawsze są dla mnie trudne. Plan na wieczór jest prosty: grzane piwo, radio i mapa. W ostatnich tygodniach tylko mapa wydaje mi się warta [...]

To się nie sprzedaje

Co u mnie, pyta w mailu koleżanka z Londynu. Czasem mam ważenie, że dzieje się mniej niż w jednym odcinku „Mody na sukces”. Nadrabiam bogatym życiem wewnętrznym, ale tym z  nielicznymi chcę się dzielić, a z pośród tego grona dla nielicznych może być to ciekawe. Zatem Marzenko, jeśli pozwolisz:  przeczytałam „Tarantulę”, na podstawie której Almodovar [...]

Teraz albo dłuuuugo potem

Czasem żal mi rzeczy, o których nie napisałam w odpowiednim momencie. Za taki uważam ten tuż po lub taki po nabraniu dużego dystansu. O tych pięknych pisać można tak i tak. O tych złych nie potrafię pisać, dopóki ich nie oswoję.  Jeśli to w ogóle nastąpi, bo czasem nawet wspomnienia potrafią doprowadzić do szału i [...]

Cycle chic – zdjęcia

Jeśli jesteście zainteresowani, jak  jeździ się rowerem w Skandynawii zapraszam pod adres http://warsawcyclechic.blogspot.com/

Copenhagen dolcefarniente

Kilka dni temu wróciłam z Kopenhagi. Wycieczka we własnym zakresie, bo nie wyobrażam sobie, aby przewodnik przegonił mnie po jakimkolwiek mieście odhaczając poszczególne punkty w swoim! napiętym programie „zwiedzania”. Po śniadaniu zatem nieśpieszny spacer w kierunku kawiarni. Jakiej,  zdecyduję po drodze. Najlepiej na Nyhavn, po słonecznej stronie. Po drodze oglądam  jadących  na rowerach kopenhażan. Piękny [...]

Złoty pierścionek

Wracając dziś z pracy znalazłam złoty pierścionek. Leżał na chodniku tuż przy parkingu, dwa bloki od domu. Dziwne jest to, że będąc bez szkieł kontaktowych czy też okularów w ogóle go zauważyłam. W pierwszej chwili pomyślałam, że pewnie zaraz ktoś wyjdzie z klatki, bo zorientuje się, że go zgubił. Dlatego lepiej nie podnosić i zostawić [...]

Gdzie Pani widzi siebie za 3 lata?

Pewnego czwartkowego wieczoru, kiedy wraca ze spotkania z koleżanką, niespodziewanie okazuje się, że ma wyjątkowy talent pisarski. Formułowanie prawdziwych zdań, takich o których mówił Hemingway, przychodzi jej z taką lekkością, że bez wysiłku można tym zarabiać na życie.  Zatem bez większego namysłu postanawia rzucić to, co ją uwiera. Ucisk nasila się od poniedziałku do piątku [...]

Florence i Updike

Piątek dziś taki odległy jak liceum lub emerytura.  Poprzedni mogę mile wspominać. Najbliższy – wydaje mi się, że nie dotrwam. Gdybym miała wannę, wypełniłabym ją prawie po brzegi letnią wodą. Na półce na wannę (na takiej na której można oprzeć książkę, postawić kieliszek białego wina, takiej, którą widziałam w sklepie z kawą) oparłabym Updike’a „Pary” [...]

Optymistycznie

Akcja: gdzieś w Polsce, na deptaku podczas wakacji – Czy są koszulki z napisem „najlepszy tata na świecie”? – Przykro mi, ale właśnie się skończyły.

Prawie po urlopie czyli niedobrze mi

Ostatni dzień urlopu. Nienawidzę tych dni. Nie pomaga nawet wieczorne siedzenie na balkonie. Czegokolwiek bym nie zrobiła, potęguje to stres związany z powrotem do pracy. Nie mogę sobie z nim poradzić. Trzęsą mi się ręce. Mam wrażenie, że zaraz się rozpłaczę. Jest mi gorąco albo zimno. O zjedzeniu śniadania rano przed wyjściem nie ma mowy.  [...]